Z dużymi perturbacjami rozwijał się też polski rynek estrów, bazujący na oleju rzepakowym (rzepak stanowi 95-97% upraw roślin oleistych w Polsce), który na skalę przemysłową zaistniał na przełomie 2004 i 2005 r. Wtedy też podjęto produkcję estrów w Rafinerii Trzebinia. Uruchomiona produkcja przeznaczana była początkowo na eksport, a w niewielkich ilościach na rynek krajowy jako paliwo B20 (z ok. 20% udziałem estrów). Natomiast rozporządzenie dotyczące jakości biokomponentów i biopaliw, zostało ogłoszone dopiero w październiku 2006 r., stanowiąc podstawę prawną do ich krajowego wykorzystania. Zbyt późne ogłoszenie tego rozporządzenia w stosunku do pojawienia się na rynku B20 spowodowało pewne niepokoje producenta i zagrożenie nałożenia na niego wysokich kar.
W latach 2004-2006 obowiązywało dość korzystne rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie zwolnień z podatku akcyzowego, z jednej strony promujące biopaliwa, z drugiej krytykowane przez producentów i inwestorów za okres obowiązywania (możliwość zmiany przez rząd w każdym momencie). W tym czasie funkcjonowały progi zwolnień akcyzowych wynoszące:
- 1,5 zł/l - za każdy litr biopaliwa zawierającego 2-5% biokomponentu;
- 1,8 zł/l - za każdy litr biopaliwa zawierającego 5-10% biokomponentu;
- 2,2 zł/l - za każdy litr biopaliwa zawierającego powyżej 10% biokomponentu.
Ze względu na tak wysokie zwolnienia akcyzowe Rafineria Trzebinia jako jedyna produkowała z dużym powodzeniem rynkowym biopaliwo B20. Po wejściu Polski do UE i stopniowym przyjmowaniu jej uwarunkowań prawnych (m.in. Dyrektywa 2003/30/EC), zaczęły stopniowo ożywać nadzieje na biopaliwa jako źródło zarobku wśród plantatorów, przetwórców i inwestorów. Potencjalne zainteresowanie biopaliwa-mi przekładało się na planowane inwestycje o zdolnościach produkcyjnych sięgających ok. 1,5 min ton/rok dla estrów i ok. 0,5 min ton/rok dla bioetanolu (dla zwolnień akcyzowych 1,5-2,2, zł/l biokomponentu).
Rozpoczęto wzmożone prace, początkowo nad nowelizacją ustawy o biopaliwach ciekłych i biokompo-nentach z 2003 r., a potem nad nową ustawą. Ostatecznie powstał szereg aktów prawnych, które znacznie przybliżyły Polskę do uwarunkowań UE.
Uchwalone 25 sierpnia 2006 r. ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz o systemie monitorowania i kontrolowania paliw miały na celu dostosowanie polskiego prawa do rozwiązań UE i umożliwienie osiągnięcia 5,75% udziału biokomponentów w rynku paliw transportowych w docelowym 2010 r. Przyjęta ustawa o biokomponentach i biopaliwach ciekłych zastąpiła wadliwy -pod względem prawnym - dokument z 2 października 2003 r. o biokomponentach stosowanych w paliwach ciekłych i biopaliwach ciekłych. Za organizację i kontrolę jakości paliw ciekłych odpowiada jednocześnie uchwalona nowa ustawa o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw ciekłych i biopaliw ciekłych, która zastępuje „imienniczkę" z 23 stycznia 2004 r. Obie nowo powstałe ustawy weszły w życie 1 stycznia 2007 r.
Na rynku europejskim nie można, za wyjątkiem Polski, Szwecji i Czech, sprzedawać paliwa zawierającego ponad 5% biokomponentów. Ustawodawca przyjął zasadę, że udział biokomponentów do 5% stanowi paliwo standardowe, które nie musi być oznakowane w sposób specjalny. Dopiero w przypadku zwiększenia tego udziału ma być sprzedawane w specjalnie oznakowanych dystrybutorach. Dystrybutory używane na stacjach muszą być oznakowane w sposób umożliwiający identyfikację rodzaju biopaliwa i procentowego udziału w nim biokomponentów.
Ustawa narzuciła też pewne ograniczenia dotyczące wykorzystania surowców do produkcji biopaliw. Wprowadzono ustawowy wymóg, aby surowce rolnicze do produkcji biokomponentów były pozyskiwane z gospodarstw rolnych położonych na obszarze co najmniej jednego państwa UE, na podstawie umowy o kontraktacji albo z własnej działalności. Surowce do produkcji biokomponentów z innych źródeł mogą stanowić nie więcej niż 25% w skali roku.
Ważnym pojęciem tego aktu prawnego są wybrane floty pojazdów, czyli grupa co najmniej 10 pojazdów, ciągników rolniczych lub maszyn wyposażonych w silniki przystosowane do spalania biodiesła. Stosowane w nich paliwo będzie miało dużą zawartość biokomponentów. Zgodnie z ustawą, floty komunikacji miejskiej, służby zdrowia czy firmy transportowe zyskały prawo korzystania z paliw o większym dodatku biokomponentów niż te, które są dopuszczone do powszechnego obrotu. W wybranych flotach można będzie używać paliwo niespełniające standardów, takich jak w przypadku biopaliwa wprowadzanego do normalnego obrotu handlowego, które dostosowane są do normy EN 14214. Właściciel lub użytkownik floty powinien zgłosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zamiar stosowania takiego biopaliwa.
Co nowego?
W 2008 r. w Polsce po raz pierwszy zaczął obowiązywać Narodowy Cel Wskaźnikowy (NCW), ujmujący obligatoryjnie udział energii biopaliw transportowych w paliwach transportowych ogółem i nakładający wysokie kary za nieosiągnięcie wartości wskaźnikowej. System kar zadziałał dość efektywnie bardzo zwiększonym wykorzystaniem biokomponentów i wzrostem NCW do ok. 2,3% w lutym 2008 r., tak że jego wartość w marcu zbliżyła się do obowiązującego 3,45%. Natomiast w ustawie nie jest określone jak NCW ma być osiągnięty: czy każde z biopaliw ma mieć minimalny udział, czy można np. osiągnąć udział stosując jeden rodzaj biopaliwa.
Do 2005 r. to bioetanol zdecydowanie wpływał na generowanie wartości wskaźnika energetycznego wykorzystania biopaliw w paliwach ogółem. Natomiast w 2008 r. coraz większe staje się znaczenie biodiesla. Wynika to z kilku aspektów:
- definicji biopaliwa jako paliwa zawierającego powyżej 5% objętości biokomponentu;
- prawnej możliwości sprzedaży biopaliw estrowych o dużej zawartości biokomponentu, np. B20 -20%, B100 - 100%;
- braku możliwości sprzedaży paliw bioetanolowych o zawartości powyżej 5% bioetanolu na naszym rynku (np. E7, E10 czy E85), ze względu na opóźniający się brak zgody Komisji Europejskiej;
- spełnienie nawet minimalnej wartości 3,45% przez bioetanol wymagałoby bezprawnego (w obecnych warunkach) dolania do benzyny powyżej 5% bioetanolu!
Mamy zatem pewną degradację biokomponentu jakim jest bioetanol. Powoduje to niezadowolenie, szczególnie wśród producentów destylatu rolniczego i bioetanolu. Krajowe zdolności produkcyjne tego biokomponentu są obecnie ok. 4 razy większe od aktualnych możliwości wykorzystania, których górna granica uwarunkowana jest prawnie (ograniczona) . Potrzebne byłyby silne naciski na KE, aby decyzje odnośnie np. E7, E10 czy E85 podjęła jak najszybciej. Swego czasu, dzięki wysiłkom Rafinerii Trzebinia, udało jej się, mimo pewnych problemów, osiągnąć sukces w przypadku B 20. Kto ma naciskać w sprawie E7 czy E85? Razem z gorzelniami zainteresowanych jest ok. 200-250 firm! Jeżeli w tym roku nie uzyskamy zezwolenia, to w przyszłym ester metylowy oleju rzepakowego jeszcze bardziej ugruntuje się w miejsce bioetanolu w wypełnianiu NCW
Źródło: AGROmechanika